Juz za chwileczke, juz za momencik... zarzucimy te 20 albo i wiecej (na pewno wiecej!!!!) kilo zywego sprzetu na nasze delikatne plecki i ochoczo ruszymy pod gore. meldujemy sie przez ekranem w poniedzialek lub wtorek.
Kurczowe trzymanie kciukow wskazane i bardzo mile widziane!
PS: Dziewczeta, znalazlam TE kolczyki!
środa, 3 września 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Te piękne kolczyki:-)?
Powodzenia!!!
Nieobecność nieobecnością, ale pieczątka na usprawiedliwieniu to jakaś podrobiona, jakby jajkiem robiona... ;)))
Prześlij komentarz