Jutro znow dzwigamy nasze plecaczki i wyruszamy w strone Pisco (5752 m). Gorka podobno jeszcze bardziej urokliwa niz poprzednie. W zaleznosci od warunkow pogodowych i fizycznych byc moze zaatakujemy tez Yanapacche 5400 lub Chopicalqui (6345m). Niestety, w koncowce sezonu (czyli teraz) wejscia na 6tysieczniki sa bardzo utrudnione ze wzgledu na ilosc sniegu, skonczy sie pewnie zatem tylko na piateczkach ;)
powrot planowany na za tydzien.
Prosimy o kciuki i zaklinanie pogody!
piątek, 12 września 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Tydzień z zaciśniętymi kciukami? Może być ciężko, zwłaszcza w pracy, ale cóż - są sprawy ważne i ważniejsze ;)
Życzę Powodzenia i czekam na kolejne wieści.
Prześlij komentarz