sobota, 23 sierpnia 2008

A w skrytości serc naszych...


... jeszcze jedna. Piękna, prawda?
Alpamayo 5947m.
AD+ według naszych danych, srogie AD+.

piątek, 22 sierpnia 2008

Nasze nowe górki

Cordillera Blanca (czyli potocznie Andy Peruwiańskie) to skupisko największej ilości sześciotysięczników leżących poza Himalajami (25). Sezon trwa mniej więcej do połowy września, zdołamy się wstrzelić na samą końcówkę. Na celowniku, o ile pogoda, umiejętności i siły pozwolą, 4 szczyty:

Urus Este
5420 m
trudność PD-*











* o skali trudności: http://www.gwarki.com/wyprawy_item.php?Id=79&Pg=259



Ishinca
5530 m
PD-








Chopicalqui
6354 m
PD+/AD-










Huascaran Sur
6768 m
PD+/AD-

(najwyższy szczyt Peru)

czwartek, 21 sierpnia 2008

Znów i jak zawsze!

"Znów" przyszło tak szybko, że nie zdążyłam poukładać jeszcze wszystkich zdjęć z Polacasnaszlakas, cóż, może na emeryturze dzięki temu nie będę się nudzić :-) "Znów" przyszło tak szybko, że prawie nie zdążyłam odpocząć od Izy, hehe :) i znów nie umiem hiszpańskiego. "Znów" przyszło razem z "jak zawsze".

Jak zawsze jestem psychicznie i fizycznie nieprzygotowana, jak zawsze brakuje mi sprzętu, jak zawsze Iza zaczyna się pakować dłuuugo przede mną:-)

Obym jak zawsze się wyrobiła, na ostatnią chwilę co prawda, ale jednak.

I oby "znów" i "jak zawsze" były zawsze znów i znów i na zawsze!

Faltan 10 dias:))))

Pakowanie byłoby o wiele łatwiejsze gdyby nie trzeba było upychać w plecaku 2,5 kilowych butów... A może jednak założyć je na nogi? W końcu kto mi zabroni podróżować w skorupach? A może mam złe krążenie? Może muszę nosić ciepłe botki także w sierpniu? Ciekawe czy personel lotniska da się przekonać...:)))))